Krew zamiast łez lub zamiast potu? Brzmi jak science fiction, jednak… jest to możliwe. Hematohydrozja, bo o niej mowa, to niezwykle rzadka choroba, której objawem jest krwiste zabarwienie łez i potu. Co ją powoduje?
Krew w pocie czy we łzach zazwyczaj kojarzy się albo ze scenami rodem z Biblii, albo z filmami science fiction. Okazuje się jednak, że krwawe łzy i krwawy pot to objaw choroby, znanej w literaturze jako hematohydrozja. Jak wielu pacjentów cierpi na hematohydrozję – ciężko oszacować. Według różnych danych szacunkowych liczba pacjentów borykających się z chorobą to mniej niż sto osób na całym świecie.
Objawy choroby
Głównym objawem choroby jest charakterystyczna, czerwona barwa potu i łez, sugerująca, że mamy do czynienia z krwią. Okazuje się, że tak jest w rzeczywistości – pękające naczynia krwionośne w gruczołach potowych powodują, że pojawia się charakterystyczny kolor potu. Co ciekawe, krwawy pot czy krwawe łzy zawierają wszystkie elementy morfotyczne krwi, dokładnie takie jak krew żylna czy tętnicza. Wiele opisanych przypadków pacjentów cierpiących na hematohydrozję wskazuje, że pierwsze objawy pojawiają się w obrębie jamy ustnej, a następnie rozprzestrzeniają się na głowę, tułów, stopy.
Leczenie
Co interesujące, badania, którym poddawano chorych na hematohydrozję, nie wskazywały uszkodzeń i nieprawidłowości w obrębie budowy gruczołów łzowych czy potowych. Jak więc leczyć chorobę? Naukowcy i lekarze sugerują, że przyczyną wystąpienia hematohydrozji może być silna trauma, co wpływa na funkcjonowanie układu współczulnego. Leczenie oparte jest na stosowaniu leków hamujących nadmierne działanie układu współczulnego, głównie przy zastosowaniu antagonistów receptorów beta-adrenergicznych.